Sesja Rady Miejskiej w Przemyślu
- Data: 28 lipca 2025
Sesja Rady Miejskiej w Przemyślu w dniu 28 lipca, niestety, potwierdziła dotychczasową praktykę obecnej władzy, rozmawiania z
mieszkańcami post factum. Nawet w sprawie tak ważnej jak przyszłość naszych dzieci, a zatem przyszłość miasta. Zabierając głos w sprawie tak ważnej, nie miałem zamiaru wyrażać tylko własnych uwag, ale nade wszystko obawy rodziców i pedagogów. I wyrażanie tych głosów zostało mi uniemożliwione, gdyż dopuszczono mnie do głosu dopiero po głosowaniu w danym punkcie. W mojej opinii nie udzielając mi głosu przed aktem głosowania Marcin Kowalski, przewodniczący RM złamał prawo, naruszając ewidentnie Ustawę o wykonywania mandatu posła i senatora. Naruszył też prawo uniemożliwiając radnemu zgłoszenie wniosku formalnego. W️ związku z tymi proceduralnymi naruszeniami podjąłem niezwłocznie interwencję u Pani Wojewody, jako organu nadzoru, składając wniosek o uchylenie tej uchwały, ze względu na wady formalne.
Koalicja rządząca w miastem zdecydowała się pójść zdecydowanie dalej, łamiąc wszelkie deklaracje złożone rodzicom i pracownikom kolejnych szkół i przedszkoli, które miałyby zostać włączone do nowotworzonych zespołów szkolno-przedszkolnych. Pod koniec sesji RM, „wrzucono” do porządku obrad uchwały powołujące do życia te zespoły, nie dając możliwości uczestnictwa w obradach społecznościom tych szkół i przedszkoli.
Zrobili to pospołu p. Bartłomiej Barszczak zastępca Prezydenta Miasta Przemyśl oraz Marcin Kowalski, przewodniczący RM, przy czynnym współudziale radnych: Prawa i Sprawiedliwości, Wspólnie dla Przemyśla oraz Ewy Sawickiej.
Ww. nie mieli cywilnej odwagi zrobić tego w obecności kilkudziesięciu osób, głównie nauczycieli i rodziców. Nie mieli w sobie też odwagi, by w tej części sesji wyartykułować argumenty przemawiające za zmianami. Dopiero przy pustej sali wylali swoje frustracje, twierdząc, że cyt.: "nie chcieliśmy robić hucpy i show lub dyskutować z awanturnikami". Ba, przeszkadzały im nawet brawa, które towarzyszyły wystąpieniom "awanturników". Nazwanie udziału kilkudziesięciu mieszkańców Przemyśla w sesji hucpą i show dyskwalifikuje ich autorów. Marcin Kowalski - Przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu i Robert Bal mogą mnie nazywać jak chcą, gdyż do ich impertynencji jestem przyzwyczajony i szczerze mówiąc mam je w głębokim poważaniu. Natomiast takie traktowanie dyrektorów i nauczycieli przedszkoli, a nade wszystko rodziców budzi mój najwyższy sprzeciw. Podczas tej Sesji wszyscy ww. przenieśli na samorządowy grunt najgorsze wzorce z czasów, kiedy w Polsce rządziło PiS. Tzw. wrzutki ustaw lub poprawki do nich, procedowanie w nocy, głosowania do skutków, etc.
Dzieci głosu nie mają i ich głosów się nie liczy, ale ich głos ma się liczyć. Reprezentantami ich głosów byli dziś tu obecni rodzice i część radnych. Niestety dla 13 radnych się nie liczył. Nie znalazł się wśród nich choć jeden "sprawiedliwy". Szczerze mówiąc, bardzo mnie to dziwi, bo wielu z nich to naprawdę przyzwoite osoby.
Ta haniebna sesja i w treści, i w formie, i w legislacji zapisze się czarnymi głoskami w historii Miasta. Pogarda dla ludzi, dla prawa obowiązującego i stanowionego, buta, pycha i arogancja jej towarzyszące pozostaną na zawsze w pamięci uczestników sesji.
Natomiast ja zapewniam koleżanki i kolegów nauczycieli oraz rodziców, że wykorzystam wszystkie możliwości wynikające z mandatu posła, by w tej sprawie wszystko było transparentne do samego końca. Wiem, że w tej sprawie mocnego wsparcia udzieli mi i Wam Klub Radnych KO Przemyśl


